Marbella Wire.

Redaktorka naczelna

Weronika Sadowska

Zna cenę zakupu ryby. Twoja jest na dole karty.

Weronika Sadowska przez piętnaście lat kupowała to, co inni potem sprzedawali: sześć lat dla grupy restauracji w Warszawie, dziewięć dla nadmorskich lokali w Trójmieście, gdzie sezon trwa dziesięć tygodni, a marżę robi się w lipcu. Jej praca polegała na tym, żeby wiedzieć, ile kosztuje talerz, zanim ktoś zdecydował, ile za niego policzyć.

Odeszła w dniu, w którym kazano jej wpisać na tablicę „halibut z polskiego połowu” za 89 zł, chociaż przyjechał mrożony z Wietnamu.

Mieszka w Estepona od 2022 roku. Przyjechała, bo to wybrzeże było tańsze od jej własnego. Co roku sprawdza, czy nadal jest.

Uważa, że liczba jest najuczciwszym słowem w zdaniu, że „od” przed ceną to ostrzeżenie, a karta bez cen odpowiedziała już na pytanie.

Piętnaście lat w zaopatrzeniu nauczyło ją liczyć w głowie, ile powinien kosztować talerz, zanim zobaczy cenę na karcie. Średni mnożnik, jaki obserwuje na tym wybrzeżu między ceną zakupu a ceną na talerzu, wynosi 3,5 – liczbę, którą sprawdza przy każdej recenzji. Pisze pod pseudonimem, ale ceny, które podaje, są prawdziwe.

Weronika pisze pod pseudonimem. Ceny są prawdziwe.

Ostatnio sprawdzono: 18 września 2026

Ostatnie depesze: Weronika

Jedna redakcja · żadnych anonimowych podpisów · zasady →